Po polsku, czyli na ostatnią chwilę. Reforma PIP zagraża wypłatom z KPO.

Data: 06.02.2026
Data publikacji
06.02.2026

 

W dniu 30 stycznia 2026 r. Rządowe Centrum Legislacji zamieściło na swojej stronie internetowej kolejną wersję projektu ustawy o zmianie ustawy o Państwowej Inspekcji Pracy oraz niektórych innych ustaw dotyczących uprawnień Państwowej Inspekcji Pracy (UD283)[1]. Tym razem z dnia 28 stycznia 2026 r.

Zgodnie z treścią pisma MRPiPS, przekazującego nowy tekst na posiedzenie Stałego Komitetu Rady Ministrów[2], dodane rozwiązania powstały w rezultacie współpracy z Ministerstwem Sprawiedliwości i koncentrują się na zagadnieniach proceduralnych, tj.:

  1. możliwości wydawania przez Głównego Inspektora Pracy interpretacji indywidulanych w zakresie „stosowania przepisów prawa pracy dotyczących ustalenia, czy przedstawiony we wniosku o wydanie interpretacji stosunek prawny stanowi umowę o pracę”.

 

Zgodnie z treścią uzasadnienia do nowego tekstu projektu, wprowadzenie nowego narzędzia w postaci interpretacji ma na celu wskazanie stronom stosunku prawnego, czy właściwie zinterpretowały przepisy w kontekście łączących je relacji. Interpretacja taka będzie wiązała organy PIP w odniesieniu do wnioskodawcy. Nie będzie natomiast wiążąca dla podmiotu zatrudniającego i nie będzie on mógł być obciążony sankcjami w zakresie, w jakim zastosował się do uzyskanej interpretacji indywidualnej. Wydanie interpretacji będzie jednak pociągało za sobą konieczność uiszczenia opłaty w wysokości 40 zł, zaś od wydanej przez Głównego Inspektora Pracy interpretacji indywidualnej przysługiwać będzie odwołanie do sądu okręgowego. Opłata od odwołania od decyzji w sprawie interpretacji indywidualnej wynosić będzie 200 zł[3].

 

  1. uregulowaniu kwestii ewentualnej przewlekłości postępowań, wykonalności oraz zaskarżalności decyzji okręgowego inspektora pracy „stwierdzającej istnienie stosunku pracy w sytuacji, kiedy zawarto z pracownikiem umowę cywilnoprawną lub osoba faktycznie świadczy pracę w warunkach, w których zgodnie z art. 22 § 1 Kodeksu pracy”.

 

Zgodnie z treścią uzasadnienia do nowego tekstu projektu, decyzja będzie obowiązywać ze skutkiem ex nunc. Oznacza to, że stosunek pracy stwierdzany w tej decyzji będzie istniał dopiero od dnia wydania decyzji przez okręgowego inspektora pracy. Przy czym, okręgowy inspektor pracy będzie miał uprawnienie do skierowania do sądu powództwa o ustalenie istnienia stosunku pracy za okres sprzed wydania decyzji. Ponadto, decyzja stanie się wykonalna dopiero z dniem upływu terminu do wniesienia odwołania albo z dniem prawomocnego orzeczenia sądu (jeżeli strona zdecyduje się na wniesienie odwołania do sądu). Potencjalne odwołanie będzie się wnosiło do sądu rejonowego, sądu pracy w terminie miesiąca od dnia doręczenia decyzji okręgowego inspektora pracy. Wreszcie, wykonalna decyzja stwierdzająca istnienie stosunku pracy między pracownikiem a pracodawcą formalnie ustala podstawę prawną dla wykonywania praw i obowiązków wynikających z zatrudnienia[4].

Omawiane zmiany w żaden sposób nie niwelują ryzyk, na które będzie narażony przedsiębiorca, w przypadku, gdy projektowane zmiany wejdą w życie. Korekty zaproponowane przez resorty pracy i sprawiedliwości zmierzają bowiem do ucywilizowania oraz usprawnienia procedury weryfikacji istniejących oraz przyszłych umów, a nie zmiany przesłanek uznania danych umów B2B (cywilnoprawnych) za umowy o pracę. W rezultacie, przedsiębiorcom nadal pozostało tylko pięć miesięcy na to, aby m.in.:

  1. przeprowadzić audyt istniejących umów cywilnoprawnych oraz warunków podjętej współpracy
  2. egzekwować wzory umów podkreślające biznesowy charakter relacji
  3. upowszechnić zmienny model wynagrodzenia za odbierane usługi (np. za ukończone projekty czy też etapy projektów).
  4. sporządzać dokumentację potwierdzającą efekt końcowy zleconego zadania
  5. nie wprowadzać do zawieranych umów B2B klauzul urlopowych z systemu pracowniczego, czy też benefitów pracowniczych

Pamiętajmy, iż projektowane zmiany stanowią realizację jednego z kamieni milowych KPO[5], warunkujących wypłatę Polsce kolejnej transzy środków unijnych. Termin na wprowadzenie projektowanych zmian upływa w dniu 30 czerwca 2026 r.[6] Biorąc pod uwagę zaplanowane vactio legis[7] oraz maksymalny termin umożliwiający Prezydentowi RP podpisanie ustawy[8], projekt musi być uchwalony przez Senat RP na początku marca 2026 r.[9]

Co prawda, projekt został przyjęty przez Stały Komitet Rady Ministrów w dniu 5 lutego 2026 r., [AZ1] ale przed nim jeszcze procedura legislacyjna w obu izbach Parlamentu RP oraz biurko Prezydenta RP, który wcale nie musi uchwalonej ustawy podpisać. To wszystko sprawia, że reforma wisi na włosku, a za nią pieniądze z KPO. Pomimo zapewnień Ministry Funduszy i Polityki Regionalnej, Pani Katarzyny Pełczyńskiej Nałęcz, że „Reforma Państwowej Inspekcji Pracy jest ustalona z Komisją Europejską! Ustawa w nowej wersji spełnia wymogi KPO - pracownicy zyskają ochronę, a pracodawcy bezpieczeństwo prawne przed niezasadnymi decyzjami urzędnika. Pieniądze z KPO zostaną zainwestowane:).[10]”, całkowicie realne są scenariusze pesymistyczne. Portal money.pl powołuje się nawet na przedstawicieli Rządu RP, którzy twierdzą, że: „Jeśli się zepniemy i reforma uzyskałaby podpis prezydenta na przełomie lutego i marca, to się wyrobimy. Jak nie, będzie nas to kosztowało utratę miliardów złotych z KPO.[11]

 

 

[2] Str. 6-7 pisma Ministry Agnieszka Dziemianowicz-Bąk o sygn. DP-I.0210.142.2025.

[3] Str. 10-11 uzasadnienia nowego tekstu projektu.

[4] Str. 23-24 uzasadnienia nowego tekstu projektu.

[5] Kamień milowy: „Wejścia w życie reformy Państwowej Inspekcji Pracy i reformy Kodeksu pracy” (A71G)

[6] Str. 15 Załącznika do Decyzji wykonawczej Rady Unii Europejskiej z dnia 17 czerwca 2025 r., zmieniającej decyzję wykonawczą z dnia 17 czerwca 2022 r. w sprawie zatwierdzenia oceny planu odbudowy i zwiększania odporności Polski (2025/0147(NLE)).

[7] Zgodnie z aktualnym brzmieniem art. 18 projektu, ustawa wchodzi w życie po upływie 3 miesięcy od dnia ogłoszenia.


 [AZ1]Do potwierdzenia.