Wywiad z ekspertem PKF (Ewa Jakubczyk-Cały, Partner Zarządzający PKF, Biegły Rewident), został opublikowany w maju 2013 r. na łamach miesięcznika Strategie Biznesu, w dodatku Konsolidacja i specjalizacja.

Jakiej wiedzy poszukują przedsiębiorcy ?

Priorytetów jakości – oszczędności własnego czasu i bezpieczeństwa. Dawna , tradycyjna formuła consultingu odchodzi. Kiedyś przedsiębiorcy mieli problem z określoną wiedzą. Dziś dostęp do niej jest praktycznie nieograniczony. Jeśli ktoś chce, znajdzie ją bez problemu, podstawową choćby w Internecie, bardziej specjalistyczną w publikacjach prasowych, książkowych. Jeżeli firma szuka kapitału – pójdzie najpierw do banku. Bo bank jest tradycyjnie pierwszym miejscem pozyskiwania pieniędzy. Tam, albo dostanie kredytowanie, albo pracownik za darmo ją poinformuje o możliwych, w jej sytuacji, innych źródłach finansowania. Trzeba bowiem pamiętać, że na rynku bankowym też toczy się ostra konkurencja. Zakres działalności bankowej został istotnie rozbudowany, nie polega już wyłącznie na pozyskaniu depozytów, z których tworzy się strumienie ekspozycji kredytowych.

W związku z tym, wartość doradztwa polega na czymś innym. Przedsiębiorca nie musi się znać na skomplikowanych procedurach, wystarczy że tę wiedzę ma firma consultingowa. Zlecając nam określone zadania, firma z jednej strony oszczędza czas i pieniądze, bo nie musi angażować swoich specjalistów. Z drugiej powierza wykonanie takich procedur, które są niezbędne do  pozyskania kapitału lub przeprowadzenia dużej transakcji, na przykład akwizycji i chce się zabezpieczyć przed popełnieniem błędu. Chcąc przeprowadzić jakąkolwiek transakcję związaną z zakupem lub sprzedażą części przedsiębiorstwa w ramach restrukturyzacji, niezbędna jest również wycena. Konsultant podpowiada nie tylko jaką metodę zastosować do wyceny, żeby transakcja była bezpieczna, ale diagnozuje przy okazji cały rynek, aby w ogóle transakcja miała szansę się rozpocząć, aby zainteresowani chcieli podejść do negocjacji.

Drugi element, ważny w konsultingu to wymogi prawne, zwłaszcza sektorów bankowych, ubezpieczeniowych, ale generalnie finansowych.

Tak szybko zmieniają się przepisy?

Ogromnie. W sektorze finansowym zmiany związane są przede wszystkim z regulacjami unijnymi. W zasadzie wszystko, co się dzieje zaczyna podlegać nadzorowi publicznemu. Dyrektywy KE są przerabiane na wytyczne KNF. Długi czas, na przykład, Towarzystwa Funduszy Inwestycyjnych, zobowiązane były w  stosunku do swoich poszczególnych funduszy dokonać tylko lakonicznego opisu ryzyka. Od lutego tego roku, ze skutkiem na koniec  2013, Towarzystwa muszą stworzyć bardzo szczegółowe procedury zarządzania ryzykiem poszczególnych funduszy i poddać je badaniu biegłych rewidentów.

Zmienia się rola biegłego?

Nie o to chodzi. To będą odrębne zlecenia. Na podstawie jednego zlecenia odbywa się roczne badanie bilansu, inne obejmą dodatkowe czynności. Ustawa o rachunkowości jasno precyzuje, co biegły musi zbadać, kiedy weryfikuje sprawozdanie finansowe. Zatem zlecenie dotyczące atestacji systemów ryzyka jest zadaniem wynikającym z odrębnej ustawy. Tu trzeba potwierdzić, czy oferta kierowana do klienta w której fundusz oferuje określone zyski jest faktem czy tylko życzeniem.

Rozumiem. Zatem podsumowując – przedsiębiorca potrzebuje oszczędności własnego czasu, bezpieczeństwa i ochrony przed zmieniającymi się przepisami prawa.

Tak, to w zakresie konsultingu. Pojawiły się ostatnio badania nt. polskich przedsiębiorców, z których wynika, że ponad 50% ma problemy związane z adaptacją do zmieniającej się rzeczywistości. I chyba się z tym zgadzam. Tę niechęć do zmian obserwujemy jako konsultanci. Możemy podpowiadać, sugerować, ale decyzje należą do kierownictwa firm, bo ono jest decyzyjne, i rad nadzorczych, które mogą zmiany wymóc. Ale mamy problem z systemem właścicielskim, bo poza rynkiem publicznym, często rady nadzorcze są elementem dekoracyjnym. Ich obecności wymaga prawo, ale kiedy spółką zarządza właściciel, co może zrobić szef rady, który na dodatek jest z nim spokrewniony?

Póki co, nasz KSH przede wszystkim nakłada odpowiedzialność na zarządy, dlatego jakość nadzoru w spółkach niepublicznych jest niskiej jakości.

W 2009 r., wprowadzono do ustawy o rachunkowości artykuł 4a, w którym stworzono współodpowiedzialność rady nadzorczej za sprawozdawczość wobec spółki.

Ale nie za merytoryczne zarządzanie spółką.

Nie, tylko za sprawozdawczość. Ale regulacje kodeksu spółek handlowych nakładają również odpowiedzialność za wszystkie zadania związane ze sprawowaną funkcją nadzoru. Poza tym we wszystkich spółkach publicznych, w których skład rady jest ponad 5-cio osobowy muszą być komitety audytu, których zadania koncentrują się nie tylko na nadzorze nad sprawozdawczością finansową, ale także nad audytem wewnętrznym, zarządzaniem ryzykiem, kontrolą wewnętrzną.

Tylko, że spółki ograniczyły liczebność rad…

Fakt, ale z ustawy odpowiedzialność za realizację zadań komitetu audytu spada kolegialnie na rady, dlatego w interesie członków rad nadzorczych powinno być to, żeby przynajmniej jedna osoba była fachowcem, znała się na rachunkowości, rewizji, zarządzaniu ryzykiem.  

Wracając do kwestii bezpieczeństwa. Kto ponosi odpowiedzialność za ewentualne błędy? Doradca firmy konsultingowej jest tylko człowiekiem, też może popełnić błąd, coś przepuścić, nie zauważyć.

Zależy w jakich obszarach. W audycie biegły potwierdza stan majątkowy na podstawie przedłożonych dokumentów. Może się przecież zdarzyć, że spółka ukryje weksel dużej wartości, dlatego biegły nie może odpowiadać za coś, do czego nie miał dostępu. Odpowiada natomiast za procedury badania. W przypadku wspomnianego weksla, ma obowiązek zapytać czy istnieją jakieś dokumenty, które istotnie wpływają na zobowiązania firmy, m.in. właśnie weksle.

Drugi obszar to doradztwo podatkowe. Ten zawód jest, jak biegłego rewidenta, również regulowany prawnie. Zadaniem  doradcy podatkowego jest wskazanie najbardziej optymalnego dla klienta rozwiązania podatkowego. Nie wydaje on jednak żadnych decyzji, stronami postępowania podatkowego jest zawsze podatnik i urząd skarbowy.  Bywa, że po trzech latach zmienia się stanowisko organów w jakiejś sprawie. Istotne jest wtedy, czy doradca w komentarzu uwzględnił takie ryzyko.

Natomiast doradztwo zarządcze nie jest uregulowane prawnie. Konsultant tylko podpowiada, radzi, decyzje podejmuje ktoś inny. Może skorzystać z jego rad, może je pominąć.

Jednym słowem konsekwencje wynikające z doradztwa, z którego korzysta zarząd, zatrudniając firmę konsultingową i płacąc jej za tę usługę, całkowicie obciążają zleceniodawcę?  

Tak. Oczywiście trzeba pamiętać, że doradca powinien być najwyższej klasy fachowcem w swojej branży. Jeśli nie jest, nie warto go zatrudniać. Dlatego tak istotne jest, aby przy wyborze doradcy kierować się rekomendacjami, pozycją firmy doradczej na rynku, jej doświadczeniem. Ale, moim zdaniem w każdym przypadku, zatrudnienie kompetentnych doradców zwiększa bezpieczeństwo zarządu, choć nie jest bezpośrednim przeniesieniem ryzyka na konsultantów i doradców.

Ważnym elementem jest więc również umowa między stronami, w której powinny być zawarte zapisy dotyczące m.in. właśnie odpowiedzialności.

Jaki jest zatem rynek doradztwa i audytu  w Polsce? Jakiej jakości? Jakie na nim panują trendy?

Zacznę może od audytu. Rynek jest wyraźnie podzielony na trzy grupy. Najpierw mamy tzw. wielką czwórkę czyli KPMG, Ernst&Young, Deloitte i PwC. Pomiędzy nimi a a następną grupą około dziesięciu firm audytorskich  (w której jest również PKF) jest istotna różnica wielkości.  Trzecia grupa to duża ilość mniejszych podmiotów, w tym często prowadzonych w ramach działalności gospodarczej. Zmiany prawne, które dotykają lub w najbliższej przyszłości dotkną audytorów, idą w kierunku konsolidacji. Będzie to następstwem podniesienia tzw. progów przychodowych, które obligują firmy do badania sprawozdań finansowych. Świat chce, aby mały i średni biznes zostawić w spokoju. Wyliczyłam, że jeśli progi zostaną podniesione tylko o połowę, mówię tu o rewizji finansowej, rynek skurczy się też o połowę. Mamy 1704 podmioty uprawnione do badania sprawozdań finansowych i ok. 3,2 tys. czynnych biegłych rewidentów. Skoro dziś jest 26 tys. jednostek badających sprawozdania finansowe, a po zmianach zostanie tylko ok. 15 tys., to na jednego biegłego przypadnie średnio ok. 3 podmiotów. Co to za sobą niesie – przede wszystkim walkę cenową. Przy nieakceptowalnie niskim poziomie cen, istnieje ryzyko,  że jakość badania sprawozdań będzie coraz niższa. To jest bomba z opóźnionym zapłonem mogąca mieć wpływ na bezpieczeństwo obrotu gospodarczego i zaufanie tak niezbędne na rynku kapitałowym.

Z drugiej strony można obserwować rozwój usług o charakterze atestacyjnym innym niż badania sprawozdań finansowych. Dlatego sądzę, że będzie następowała wąska specjalizacja. Rynek będzie oferował szerszy zakres usług zdecydowanie sprofilowanych. Usługi poświadczające z zakresu finansów i rachunkowości, systemów kontroli i zarządzania ryzykiem będą coraz częściej wymagane przez regulacje. To wykreuje popyt na usługi doradcze i rewizyjne, bo odpowiedzialność zarządów za wszelkie oświadczenia będzie wzrastać. A to właśnie kryterium  bezpieczeństwa jest motorem popytu na usługi doradztwa i rewizji.

A co z doradztwem?

Prawdopodobnie doradcy będą musieli przyjąć na siebie rolę indywidualnych, osobistych doradców członków zarządów, pełnić rolę tzw. coach’ów. Prezesi chcą mieć kogoś, kto stanie z boku, bez emocji spojrzy na firmę i doradzi co w pierwszej kolejności zrobić – np. uporządkować sprzedaż czy uruchomić produkcję nowego produktu. Przejmie część zadań, np. przygotuje plan restrukturyzacji. To jeden trend. Drugi, to oczywiście kontynuacja wszelkich usług konsultingowych, które bezpośrednio lub pośrednio wynikają z przepisów prawa i innych regulacji w realizacji poszczególnych transakcji np.: wyceny akcji, parytetu wymiany, niezależne przeglądy biznesu (IBR), systemy zarządzania ryzykiem. Wciąż istnieje również popyt na doradztwo w zakresie nowoczesnych technologii (dla zwiększenia konkurencyjności firm) i IT (dla zwiększenia efektywności i oszczędności czasu).

Jak nasz rynek doradztwa i audytu wygląda na tle rynków europejskich?

W wielu krajach Europy na rynku audytorskim występuje jeszcze większa niż  w Polsce dominacja „big for”. Za ten fakt, że sprawozdania finansowe spółek publicznych w Polsce są badane przez ok. 100 firm audytorskich – to pozytywna informacja.

Jeżeli chodzi o audyt to procedury rewizji są podobne. Oczekiwana jest akceptacja przez Komisję Europejską międzynarodowych standardów rewizji finansowej, a polscy biegli rewidenci w większości są przygotowani do tych zmian.

Gorzej wygląda sprawa doradztwa, choć wymaga ono uregulowań, sygnały wysyłane przez władze idą w odwrotnym kierunku. Deregulacja, swobodny dostęp do wolnych zawodów mają teoretycznie spowodować wolną grę rynkową również w takich specjalistycznych usługach jak maklerskie czy prawne. To wielkie ryzyko dla klientów, bo specjalistyczne usługi niematerialne wymagają kwalifikacji, doświadczenia, odpowiedzialności, etyki. A tych wartości tak po prostu „z pierwszego oglądu” nie można zobaczyć, trzeba spróbować – byle nie z dramatycznym skutkiem dla klientów.

Szybki kontakt 1/3

W razie jakichkolwiek pytań lub wątpliwości - skontaktuj się z nami. Odpiszemy lub oddzwonimy po zapoznaniu się z treścią formularza.

Administratorem Pani/Pana danych osobowych, w zależności od przedmiotu zapytania ofertowego, będzie PKF Consult Sp. z o.o. Sp. k., PKF BPO Sadowska – Malczewska Sp. k., PKF Tax&Legal Chamera Orczykowski Sp. k. lub Consult Sp. z o.o. wszystkie z siedzibą przy ul. Orzyckiej 6/1B, 02-695 Warszawa. Pani / Pana dane będą przetwarzane w celu obsługi skierowanego zapytania. Więcej informacji na temat przetwarzania danych osobowych, w tym o przysługujących Pani / Panu prawach oraz o danych kontaktowych Administratorów, znajduje się w naszej Polityce Prywatności.